Kurier Lubelski napisał:
Profesor Jerzy Osemlak, szef kliniki chirurgii i traumatologii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym przy ul. Chodźki w Lublinie przyjmuje rodziców tylko pół godziny dziennie, a tylko od niego można otrzymać zgodę na nocny pobyt rodzica na oddziale, uzyskać informację o terminie operacji i wyczerpujące dane o stanie zdrowia dziecka. Pod drzwiami profesora co rano kłębi się tłum zmęczonych rodziców. – Leczenie dziecka tutaj to horror – mówią wszyscy jednym głosem.
Czy to tylko kolejne oskarżenia? Czy zrozpaczeni rodzice mają rację?
więcej szczegółów możecie przeczytać w
Related posts:
- Wygraj uśmiech Samuela W Dniu Dziecka rusza niezwykła aukcja, której przedmiotem jest pionizator – niezbędny sprzęt rehabilitacyjny dla ośmioletniego Samuela z Nowego Tomyśla. Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” to organizacja, której misją jest......
- Astma – plaga cywilizacji Rozmowa z prof. dr. hab. med. Piotrem Kuna, internistą i alergologiem, Prezydentem Elektem Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, Profesorem Kliniki Pneumonologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi Co to jest astma? Jak rozpoznać tę chorobę? Jakie są jej objawy? Astma oskrzelowa jest...
- Co to jest sepsa a co nią nie jest Jak wiadomo wywoływana m.in. przez meningokoki sepsa, zwana inaczej posocznicą, to ciężka reakcja zapalna organizmu na zakażenie, która prowadzi do niewydolności narządów wewnętrznych. Sepsa nie jest chorobą, ale zespołem objawów......





