Żyć z alergią i nie zwariować
Życie z nią nie należy do najprzyjemniejszych, dlatego niech się cieszą osoby od niej wolne. Nie można jej zupełnie wyleczyć, w najlepszym wypadku, można ją uśpić i liczyć na to, że nie odezwie się już do końca naszego życia. Alergia jest jak wirus opryszczki – kto ją ma, nigdy się jej nie pozbędzie, choć czasem jej nie odczuwa. O pochodzeniu alergii wiemy tyle, że jest to choroba dziedziczna.
Nawet jednak dziedziczna choroba musi mieć gdzieś swój początek, a więc i przyczynę. Poza tym zdarza się, że alergikami są osoby, które nie mają w rodzinie nikogo chorego. Na temat jednak jej pierwotnego pochodzenia nie wiele wiadomo. Jak więc walczyć z tym wrogiem nieznanego pochodzenia? Są trzy sposoby. Po pierwsze – unikać tego, na co jesteśmy uczuleni. Tutaj przed największym wyzwaniem stoją osoby uczulone na pyłki. Nie będą przecież chodzić w maskach! Można jednak radzić sobie i z pyłkami w mechaniczny sposób, np. poprzez nie otwieranie okna w samochodzie, czy przemywanie twarzy wodą po powrocie ze spaceru.
Poza tym z pomocą idzie farmaceutyka. Alergikom pomagają leki przeciwhistaminowe. To, jaki preparat zastosować najlepiej wiedzą specjaliści, dlatego przed wycieczką do apteki warto odwiedzić alergologa i stosować to, co lekarz zapisze. Trzecim orężem w tej nierównej walce są szczepionki, naukowo zwane „immunoterapią alergenową”. O ile nad ich przygotowaniem i aplikacją czuwa specjalista, są one bezpieczne i skuteczne na tyle, by ograniczyć uciążliwości o 40% do 80 % . Każdy pacjent dostaje inną szczepionkę, w zależności od tego na co i w jakim stopniu jest uczulony. Najpierw trzeba zrobić testy, które wykazują, jakie mamy skłonności do alergii.
Wynik takiego testu plus wywiad na temat naszych dolegliwości to podstawowe informacje potrzebne lekarzowi do przygotowania szczepionki. Nie działa ona jednak ekspresowo. Na jedną szczepionkę składa się parotygodniowy cykl szczepień, kiedy to podaje się pacjentowi coraz większe stężenia danego alergenu, a stężenie przy następnym ukłuciu zależy od tego, jak organizm reagował na poprzednie. Taki cykl zaczyna się na parę miesięcy przed pyleniem (bo szczepią się głównie osoby uczulone na to, czego najciężej unikać – czyli na pyłki), tak, by do czasu pojawienia się alergenu w środowisku, można go zakończyć. Tę kurację szczepionkową trzeba kontynuować w przyszłym roku i tak przez najbliższe trzy do pięciu lat.
am
Related posts:
- Polacy wśród Młodych Światowych Liderów W tym roku przy okazji spotkania Forum Gospodarczego w Davos odbyła się III tura naboru do międzynarodowej grupy Young Global Leaders Forum. Do tego prestiżowego grona należy pięciu Polaków, w......
- Nowe stanowiska dializ 15 nowoczesnych stanowisk dializacyjnych, remont i modernizacja budynku, stosowanie wyłącznie jednorazowych dializatorów – to część deklaracji koncernu Fresenius NephroCare zawartych w umowie podpisanej z dyrekcją Szpitala Powiatowego w Myślenicach. Nakłady......
- Optymizm sposobem na dłuższe życie Optymizm sposobem na dłuższe życie autorem artykułu jest Beata Wojtaś Amerykańscy naukowcy twierdzą, że osoby podchodzące do życia optymistycznie są zdrowsze i odnoszą sukcesy. Jeśli w Twoim przypadku jest inaczej......





